Historia mierzenia czasu
Od zegarów słonecznych i piasku do atomowej sekundy - i tam, gdzie klepsydra wciąż się sprawdza.
Historia mierzenia czasu to historia ludzkiej uwagi poświęconej upływowi czasu. Zegary słoneczne, wodne, klepsydry, zegary mechaniczne, atomowe - każde nowe urządzenie umożliwiało kolejny protokół pracy, modlitwy, handlu i podróży. Każde było też cichym układem: trochę więcej precyzji w zamian za trochę więcej abstrakcji. Klepsydra - imiennik tej strony - siedzi w środku tej długiej linii i jest jednym z niewielu starych urządzeń, którego nie zastąpiło w pełni to, co przyszło później, bo część tego, co robi, jest czymś, czego liczba na ekranie wciąż nie potrafi.
Zegary słoneczne i cieniowe
Najwcześniejszymi urządzeniami, które uznalibyśmy za zegary, były zegary cieniowe. Egipscy astronomowie znaczyli dzień obeliskami rzucającymi cień i instrumentami w kształcie T około 1500 r. p.n.e., a greccy geometrzy później udoskonalili gnomon - pionowy element rzucający cień - w coś, czego odczyty można było dopasować do starannie wyciętych w kamieniu lub metalu oznaczeń godzin. W okresie hellenistycznym zegary słoneczne stały się wystarczająco precyzyjne, by różnicować geometrię linii godzin według szerokości geograficznej, co było wczesnym uznaniem, że czas i miejsce są ze sobą powiązane.
Czego zegary słoneczne nie potrafiły, to wskazywać czas w nocy, w chmurze albo w pomieszczeniu. Były związane ze słońcem. Ten limit ukształtował to, co przyszło później: każde społeczeństwo, które chciało zaplanować pracę, modlitwę albo warty trwające po zachodzie słońca, potrzebowało innego rodzaju urządzenia.
Zegary wodne
Klepsydra - dosłownie złodziej wody - rozwiązała część problemu. Naczynie powoli opróżniało się lub napełniało w mniej więcej stałym tempie, a poziom wody odznaczał odstępy. Istniały wersje babilońskie, greckie i rzymskie; chińscy inżynierowie posunęli formę znacznie dalej, czego kulminacją była astronomiczna wieża zegarowa Su Songa z 1088 r. n.e., wielopiętrowy mechanizm napędzany wodą, który napędzał sferę armilarną i wychwyt bijący w dzwon.
Zegary wodne działały w nocy i w chmurach, ale miały własne problemy. Tempo przepływu wody zależy od temperatury; naczynia parowały; zamarzanie było zabójcze. Trudno też było je przenosić. Pod koniec średniowiecza i marynarze, i mnisi potrzebowali czegoś przenośnego.
Klepsydra: imiennik tej strony
Klepsydra piaskowa pojawia się w zapisach historycznych około XIV wieku w Europie, a Whitrow zauważa, że niektórzy badacze argumentują za wcześniejszym pochodzeniem. Pierwsze wiarygodne wzmianki są morskie: klepsydry pojawiają się w spisach okrętowych od XIV wieku, gdzie ich solidność czyniła je niezbędnymi. Piasek leciał dalej na chwiejącym się pokładzie. Nie zamarzał. Nie przeszkadzała mu słona mgła. Dzwon okrętowy bił co pół godziny, gdy półgodzinna klepsydra się kończyła - i ta lecąca klepsydra jest źródłem systemu wacht na morzu, czterogodzinnych wacht podzielonych na osiem dzwonów, które stały się standardową praktyką marynarską przez wieki.
Poza okrętem ta sama solidność czyniła klepsydrę użyteczną wszędzie, gdzie zegary wodne nie były. Klasztory używały małych szkieł do mierzenia godzin modlitwy i czytań rozdziałowych. Kościoły używały wyższych do mierzenia kazań (uprzejma presja społeczna na przegadanych kaznodziejów). Kucharze mierzyli czasy gotowania. Lekarze mierzyli puls. Rzemieślnicy mierzyli wypalanie pieców i kąpiele barwnikowe. W XVII i XVIII wieku urządzenie było już całkowicie domowe - ale jego upadek jako narzędzia pracy już się zaczął, bo tanie zegary mechaniczne zaczynały robić tę samą pracę lepiej w stałych lokalizacjach.
Co klepsydra zachowała i co utrzymywało ją przy życiu poza punktem, w którym zegary mechaniczne uczyniły ją zbędną, to coś, czego starsze urządzenie dokonuje, a żadne nowsze nie odtwarza tego w pełni: pokazuje czas fizycznie. Piasek opada. Widać, jak opada. Można na niego zerknąć bez angażowania tej części umysłu, która czyta liczby. To okazuje się ważne wszędzie, gdzie celem nie jest ciągłe sprawdzanie czasu - medytacja, mierzenie czasu w klasie, wskazówki sceniczne w teatrze, kuchnia, kontemplacyjne ćwiczenie pracy nad trudnym problemem bez patrzenia na zegar. Cyfrowy odczyt zawsze prosi, byś go odczytał; klepsydra po prostu biegnie.
Zobacz: żywą animowaną klepsydrę na tej stronie - i dłuższy praktyczny tekst towarzyszący, klepsydra a timer cyfrowy: czy ma to znaczenie?.
Zegar mechaniczny
Zegary mechaniczne pojawiają się w europejskich klasztorach pod koniec XIII wieku, z wychwytem werge i koliska jako kluczową innowacją: uregulowanym sposobem uwalniania zmagazynowanej energii w równych małych porcjach. (Niektórzy badacze argumentują za wcześniejszymi chińskimi prekursorami, w tym częściami zegara wieżowego Su Songa; europejska tradycja biegnie nieprzerwanie od tego momentu, tak czy inaczej.) Klasztory potrzebowały zegarów mechanicznych z tego samego powodu, dla którego wcześniej potrzebowały zegarów wodnych: godziny kanoniczne wymagały precyzyjnych wezwań do modlitwy, dniem i nocą, zimą i latem. Lewis Mumford sławnie argumentował, że to zegar - nie maszyna parowa - był kluczową maszyną nowoczesnej epoki przemysłowej, bo to zegar nauczył ludzi koordynować swoją pracę z dzielonym, abstrakcyjnym harmonogramem.
Eskalacja była szybka, gdy zasada została ustalona. Christiaan Huygens zastosował wahadło do zegarów w 1656 r. i zyskał mniej więcej dwa rzędy wielkości dokładności w jednym kroku. Balans sprężynowy poszedł za tym w latach 70. XVII wieku i umożliwił przenośne zegary. Problem długości geograficznej na morzu - jak znać swoją pozycję wschód-zachód, gdy nie widzisz lądu - został w końcu rozwiązany przez chronometr morski H4 Johna Harrisona w 1759 r., po dekadach pracy; Sobel w „Longitude” opowiada szczegółowo ludzką stronę tej historii. Co zmieniło się kulturowo przez te wieki: dzwonnica zastąpiła wezwanie księdza. Czas stał się obywatelski, dzielony i coraz bardziej mierzony.
Kwarc i atom
XX wiek pchnął precyzję dalej niż cokolwiek, co mogły dostarczyć wahadła czy sprężyny. Warren Marrison i J. W. Horton w Bell Labs zbudowali pierwszy zegar oscylatora kwarcowego w 1927 r., wykorzystując fakt, że kryształ kwarcu drga z bardzo stabilną częstotliwością, gdy przyłożone jest do niego napięcie zmienne. W połowie wieku zegarki kwarcowe wyparły mechaniczne pod względem codziennej dokładności.
Zegar atomowy poszedł za tym w 1955 r., kiedy Louis Essen zbudował pierwszy praktyczny standard wiązki cezowej w National Physical Laboratory w Wielkiej Brytanii. Współczesna definicja sekundy jest teraz zakotwiczona w atomie cezu-133, a najlepsze współczesne zegary atomowe rozbiegają się o mniej niż sekundę na 100 milionów lat. W ujęciu Galisona konsekwencja była kulturowa równie jak techniczna: czas stał się globalnym pomiarem, koordynowanym przez międzynarodowe ciała normujące, już nie lokalną własnością miejskiej dzwonnicy.
Gdzie klepsydra wciąż wygrywa
Cała ta precyzja jest naprawdę użyteczna - satelity GPS, rynki finansowe i sieci elektryczne nie działałyby bez zegarów atomowych. Ale dla zwykłego człowieka patrzącego na zwykłe zadanie precyzja poniżej sekundy rzadko jest tym, czego naprawdę potrzebujesz. Czego zwykle chcesz od timera, to spokojny, łatwy do zerknięcia sygnał, że okres, który odłożyłeś, wciąż biegnie. Klepsydra - fizyczna albo cyfrowa - wykonuje tę pracę i odmawia robić cokolwiek innego, co jest dokładnie jej siłą. Ta strona, jej nazwa i animowana strona główna istnieją z tego powodu.
Są konkretne miejsca, w których to ma znaczenie. Medytacja: praktykujący nie chce zerkać na liczbę, która ponownie angażuje dyskursywny umysł. Klasy: łatwy do zerknięcia kształt przekazuje pozostały czas bez przerywania mówcy. Kuchnia: mokre ręce, podzielona uwaga, brak czasu na czytanie. Wytrzymania planka i praca z oddechem: ciało nie może czytać, gdy jest zajęte. We wszystkich z nich opadająca kolumna piasku - albo jej wierna animacja na ekranie - robi to, czego dokładny odczyt nie potrafi. Klepsydra przetrwała, bo jej sposób reprezentacji nigdy się nie zdezaktualizował.
Dla jednego praktycznego ujęcia tego pomysłu na tej stronie zobacz przewodnik po timerze medytacji.
Podsumowanie
Technologia mierzenia czasu szła od mniej precyzyjnej do bardziej precyzyjnej przez każde stulecie, i niemal każdy krok był prawdziwym zyskiem. Ale precyzja rzadko jest tym, czego ludzie naprawdę chcą od timera. Chcą ustawić czas, przestać patrzeć na zegar i zaufać urządzeniu, że powie im, kiedy czas się skończy. Klepsydra - wymyślona gdzieś pod koniec średniowiecza, doszlifowana przez wieki na morzu - wciąż wykonuje tę pracę lepiej niż większość tego, co przyszło później. Liczby się poprawiły; doświadczenie - niespecjalnie. Ta luka jest powodem, dla którego zbudowaliśmy Timglas.
Źródła
- Whitrow, G. J. (1988). Time in History: Views of Time from Prehistory to the Present Day. Oxford University Press.
- Boorstin, D. J. (1983). The Discoverers: A History of Man's Search to Know His World and Himself. Random House.
- Mumford, L. (1934). Technics and Civilization. Harcourt, Brace & Company.
- Sobel, D. (1995). Longitude: The True Story of a Lone Genius Who Solved the Greatest Scientific Problem of His Time. Walker.